• Wpisów:3
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 14:41
  • Licznik odwiedzin:1 455 / 1830 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
ROZDZIAŁ 3.

Następnego dnia dziewczyna wstała o 5.00 rano. Postanowiła posprzątać w domu. Kiedy skończyła była godzina 7.00. Zaczęła szykować się do szkoły. Wzięła prysznic, założyła swoje najlepsze ubrania, nałożyła na siebie makijaż, wzięła plecak i wyszła. Kiedy doszła do szkoły, weszła do swojej klasy. Usiadła sama na końcu klasy. Czuła, jakby ktoś na nią patrzył ale nie przejęła się tym specjlenie. Wyjęła książki od matematyki i rysowała coś w zeszycie. Na przerwie siedziała sobie na murku i sprawdzała coś w telefonie. Nagle podszedł do niej kolega z klasy.
- Hej Sam.
- Znamy się ?
- No tak.. Chodzimy razem do klasy.
- Ahh, kojarze. Danny, tak ?
- Tak. Co tam u Ciebie ?
- Od kiedy interesuje Cie co u mnie ?
- Tak tylko zapytałem - odpowiedział zaczerwieniony Danny.
Zadzwonił dzwonek.
- Odprowadzić Cie do klasy ?
- Nie, dziękuje, dam sobie rade sama - odrzekła Samantha, w ogóle nie zdawając sobie sprawy z tego jak Danny jest nią zauroczony.
Kolejne 4 lekcje minęły, ostatnia była nieobowiązkowa, więc nastolatka postanowiła iść do domu. Danny to widząc poszedł za nią.
- Czego znowu chcesz ? - zapytała zdenerwowana Sam.
- Chciałem Cię tylko odprowadzić do domu..
- Trafię sama, dziękuje za troskę.
Jednak Danny nie odszedł po tych słowach, tylko szedł za nią w ogóle nie odzywając się. Samantha nagle poczuła że jadnak komuś na niej zależy.
- Dziękuje - wyjąkała zarumieniona i weszła do domu nie czekając na odpowiedź chłopaka.
Późnym wieczorem Samantha siedziała pod kocem i oglądała jakiś film. Było już późno. Zasnęła. Rankiem zobaczyła jakiegoś smsa od Danniego. Napisał " Dobranoc ". Samantha dopiero wtedy od kilku dni sie uśmiechnęła (...)
 

 
ROZDZIAŁ 2.
Nazajutrz dziewczyna obudziła się bardzo późno, więc postanowiła nie iść do szkoły. Zeszła na dół do kuchni. Na stole znalazła karteczkę. Napisane było na niej : " Wyjechałam do Londynu, tutaj jest 200$, mam nadzieję że starczy Ci to na tydzień. Kocham Cię, mama. ".
- Nienawidze jej, nienawidze jej, nienawidze jej !!! - krzyknęła nastolatka rzucając talerzem o ścianę. Pobiegła do salonu i zaczęła gorzko szlochać w poduszkę. Po 30 minutach Samantha uspokoiła się trochę. Założyła swoje ulubione jeansy, t-shirt, luźną bluzę, ogarnęła swoje włosy i wyszła z domu.
Od 2 godz krążyła po parku rozmyślając o swoim życiu. O tym że matka zostawią ją samą w domu nawet bez pożegnania, o tym że nikt w szkole spcjalnie się nią nie interesuje, o tym że słabo się uczy. Łza spłynęła po jej policzku. Po jeszcze godzinnym chodzeniu po parku postanowiła zrobić zakupy. Nie jadła jeszcze śniadania. Poszła do pobliskiego sklepu i kupiła to, co jest jej najbardziej potrzebne. Kiedy wróciła do domu była godzina 14.00. Zrobiła sobie tosty z serem i usiadła przed telewizorem. Dobrze że mama przynajmniej rachunki opłaciła - wetchnęła Samantha.
 

 
ROZDZIAŁ 1.

Czternastoletnia Samantha Collins weszła do pustego domu. Wszędzie panował bałagan. W lodówce pustka. Dziewczyna o ciemnych blond włosach i niebieskich oczach rzuciła swój plecak na podłogę i zasiadła na kanapie. Włączyła telewizor, ale wyświetlała się informacja o niezapłaconycm abonamencie. Samantha rzuciła pilotem i trafiła w zdjęcie swojej matki. Nastolatka zaczęła krzyczeć :
- Aaa, co za pechowy dzień !
Spojrzała na kalendarz i powiedziała :
- O nie ! Piątek 13 !
Mam wszystkich i wszystkiego dość, pomyślała kierując się do swojego pokoju..